W świecie przyrody ożywionej rządzi prawo doboru naturalnego.

Geny przekazują jednostki najsilniejsze i najbardziej zdeterminowane. Łatwo można prześledzić to na przykładzie owsika ludzkiego (Enterobius vermicularis). Dobrze wiadomo, gdzie żyje i jak funkcjonuje to stworzenie i bez wątpienia, w środowisku tym osiągnęło sukces ewolucyjny. Ale wróćmy do momentu, kiedy to prehistoryczny przodek popularnego nicienia – nazwijmy go praowsikiem – znalazł się tam, gdzie mieszka do dzisiaj. Można sobie wyobrazić, że był – na przykład – piątkowy poranek. Praowsik zaraz po przebudzeniu zorientował się, że koleje losu zawiodły go w miejsce – oględnie mówiąc – nieprzyjazne. Więc myśli sobie taki praowsik: Wszystko wskazuje na to, że jestem w dupie… No trudno, trzeba będzie jakoś dać sobie radę. 

Zachowajmy zimną krew.